Strona głównaPublikacjeArcyksiążę Karol Stefan Habsburg

Arcyksiążę Karol Stefan Habsburg

Arcyksiążę Karol Stefan Eugeniusz Wiktor Feliks Maria Habsburg-Lotaryński

Karol Stefan Habsburg-Lotaryński (niem. Karl Stephan Eugen Viktor Felix Maria von Habsburg-Lothringen, ur. 5 września 1860 Židlochovicach; zm. 7 kwietnia 1933 w Żywcu) – arcyksiążę austriacki z żywieckiej linii Habsburgów określanej jako Polska linia Habsburgów. Jego rodzicami byli arcyksiążę Karol Ferdynand Habsburg i arcyksiężniczka Elżbieta Franciszka Maria Habsburg-Lotaryńska. Po śmierci ojca został adoptowany i był wychowywany przez stryja arcyksięcia Albrechta Fryderyka. Po dwóch latach nauki w cesarskiej akademii morskiej otrzymał w 1879 roku patent oficerski. Rozpoczął służbę na morzu i wspinał się po szczeblach kariery. Karierę wojskową rozpoczął od służby w 1. Elitarnym regimencie piechoty cesarza Franciszka Józefa 24 kwietnia 1876 roku w randze podporucznika. Jako członkowi rodziny panującej został mu przydzielony 8. Pułk Piechoty z siedzibą w Brnie, którego kapelmistrz Karl Wetaschek w roku 1890 skomponował Marsch Erzberzog Karl Stefan. Jednak jego miłością było morze i marynarka wojenna której poświęcił kilkanaście lat życia. Jego pierwszą podróżą transoceaniczną była wyprawa na pokładzie korwety Saida do Brazylii. Po nabyciu umiejętności i awansie w hierarchii oficerów marynarki dowodził okrętami: Leopard, Tiger, Kaiser Josef, Don Juan d’Austria. W roku 1894 był już  dowódcą   dywizjonu krążowników i flotylli torpedowców. W roku 1895 otrzymał rozkaz reprezentowania państwa podczas otwarcia kanału Kilońskiego w Wilhelmshaven. Był członkiem założycielem Cesarskiej i Królewskiej Eskadry Jachtowej.  Karol Stefan posiadał wiele pięknych jachtów które najczęściej były projektowane i wykonywane w Anglii.  Ostatni jego Jacht po burzliwej historii  związanej z zawieruchami wojennymi, zmianą nazwy i właścicieli ostatecznie zakończył służbę w roku 1949 jako „Barccarolle”. Uchodził za człowieka o nowoczesnych przekonaniach. 28 lutego 1886 roku w kaplicy dworskiej w Wiedniu odbył się ślub Karola Stefana i Marii Teresy. Oboje poznali się  podczas jednej z wielu uroczystości jakie z przyczyn rodzinnych i państwowych odbywały się w Wiedniu.  We wspomnieniach ich wnuczki Marii Krystyny  Habsburg z przekazu rodzinnego opowiedziała historię zaręczyn jej dziadków „Zanim  Karol Stefan mógł się oświadczyć, Maria Teresa musiała odprawić dziewięciodniową nowennę, przystąpić do spowiedzi o przyjąć Komunię Świętą. Tak przygotowana duchowo, mogła spotkać się z Karolem Stefanem i przyjąć jego oświadczyny”. Pierwszym domem arcyksięcia Karola Stefana był pałac w Puli. W poszukiwaniu większego komfortu dla swojej rodziny  wybrał jedną z pięknie położonych wysp nad morzem adriatyckim, Lussin z pałacem w  Podjavori. Wszystkie dzieci arcyksięcia urodziły się co prawda w Puli, ale najwięcej czasu spędzały na wyspie Lussin, a później po przejęciu majątku w Galicji na swą siedzibę wybrał  pałac w Żywcu. Jako pierwsza niemalże dziewięć miesięcy po ślubie Karola Stefana i Marii Teresy, 28 listopada 1886 urodziła się córka Eleonora Maria, następnie Renata Maria ur. 2 stycznia 1888 i jeszcze tego samego roku 18 grudnia 1888 oczekiwany syn Karol Olbracht. W roku 1891 urodziła się 11 października Mechtylda a później w odstępie dwuletnich dwaj synowie Leon Karol 5 lipca 1893 i Wilhelm 10 lutego 1895 roku.   Narodziny ostatniego syna zbiegły się ze śmiercią arcyksięcia Albrechta, stryja arcyksięcia Karola Stefana,  który zmarł kilka dni po jego narodzinach.  Po jego śmierci arcyksiążę Karol Stefan odziedziczył galicyjski majątek na mocy testamentu z roku 1893.  Otrzymał w spadku część jego majątku obejmującą dobra na terenie Galicji z miastem Żywiec. Arcyksiążę odziedziczył Browar Arcyksiążęcy, który jego stryj założył w 1865 roku. Dokonał w nim wielu nowych inwestycji, kupując nowoczesne wyposażenie, instalując oświetlenie elektryczne, nabywając wagony kolejowe. Przeprowadzając się z rodzina do Żywca zakończył służbę w marynarce wojennej. Żywiec zagościł w życiu Karola Stefana i jego rodziny dość późno ale stał się już do śmierci najważniejszym miejscem. „Ach, Żywiec! Pamiętający wiele pokoleń przepiękny dom, otoczony zadbanym, starym parkiem i lasami ciągnącymi się we wszystkie strony na wiele mil” – tak o tym miejscu pisał Nellie Ryan, która około 1900 roku rozpoczęła pracę u arcyksięcia i wielokrotnie bywała w Żywcu. Gospodarując w Żywcu rozbudował zamek. Dobudował nowe skrzydło. Prace renowacyjne związane z przebudową nowego zamku prowadził między innymi Karol Stryjeński. Ostatnią przebudowę zamku prowadził w 1911 roku Leopold Simony. Arcyksiążę zamówił nową kolekcję obrazów, którymi obwiesił ściany i korytarze. Przy wprowadzaniu zmian korzystał z pomocy polskich artystów w Galicji. Oddawał się swoim zamiłowaniom i nowym hobby. Kolekcjonował samochody. Odbywał próbne jazdy po całej Europie. W 1910 roku zorganizował Zjazd Automobili. Ściągnął do Żywca zmotoryzowaną szlachtę monarchii habsburskiej. Wiele czasu poświęcał rodzinie. Dbał o wychowanie dzieci. W nowym zamku arcyksiążę Karol Stefan przyjmował w dniach od 23 do 27 października 1907 roku swoja siostrę Marię Krystynę, królową Hiszpanii. Arcyksiążę Karol Stefan pomagał biednym polskim dzieciom, finansując im naukę. Na zamku w Żywcu bywali słynni polscy artyści malarze, jak Wojciech Kossak, Teodor Axentowicz, Kazimierz Pochwalski i inni, tworzący swoje dzieła na zlecenie arcyksięcia.  A tak wspomina arcyksięcia Henryk Szarski właściciel dworu w Swoszowicach „Utkwiło w mej pamięci takie opowiadanie ciotki Zofii Pochwalskiej. Właściciel dóbr żywieckich, arcyksiążę Karol Stefan Habsburg, daleki krewny cesarza, był nastawiony pozytywnie do polskości. Dwie córki wydał za Polaków, jedną za Radziwiłła, drugą za Czartoryskiego. Wuj Pochwalski bywał zapraszany razem z żoną do Żywca, gdy malował kogoś z rodziny gospodarza. Pewnego razu, w czasie pierwszej wojny światowej, niedługo po urodzeniu pierwszego syna przez arcyksiężniczkę wydaną za Czartoryskiego, jej matka arcyksiężna, zaprosiła będącą w Żywcu ciotkę Pochwalską do oglądnięcia dziecka, mówiąc do ciotki – „może on będzie przyszłym polskim królem?”. Stanisław Mackiewicz napisał, że Karol Stefan zrobił też wszystko: aby podkreślić polskość zamku, który zamieszkiwał. Była to kiedyś siedziba Komorowskich herbu Korczak i Wielopolskich herbu Starykoń, herby te lśniły odnowione na ścianach i sufitach. Arcyksiążę ufundował także tablicę na pamiątkę odwiedzenia zamku przez polskiego króla Jana Kazimierza w XVII wieku. Wszyscy współcześni malarze polscy, jak Kazimierz Teofil Pochwalski, Julian Fałat, Ferdynand Ruszczyc, Józef Chełmoński, Włodzimierz Tetmajer, Wojciech Kossak, byli obficie na salach zamku rozwieszeni. (…) Łącznikiem pomiędzy krakowskimi malarzami a dostojnym zamkiem w Żywcu był profesor Jerzy hr. Mycielski, historyk sztuki rozdwojony pomiędzy arystokrację a artystyczną bohemę. Szczególne upodobanie miał Karol Stefan do twórczości Wojciecha Kossaka, który namalował m.in. dwa wielkie portrety rodzinne żywieckich Habsburgów nazwane przez mistrza: “arcyksiążęcymi płótniskami”. Od 1911 r. obrazy te zdobiły ściany sali jadalnej nowego zamku. Z kolei, Kossak cenił arcyksięcia z powodu szczodrości, która wyróżniała Karola Stefana spośród innych członków dynastii, czasem wręcz chorobliwie skąpych oraz za brak dystansu wobec ludzi niższego stanu, który charakteryzował wiedeńską arystokrację. Więzi przyjaźni łączyły mistrza Wojciecha z całą rodziną arcyksiążęcą. Na marginesie warto wspomnieć, że wielką sympatią darzył arcyksięcia także pułkownik a następnie generał Tadeusz Jordan Rozwadowski. Generał znał wielu Habsburgów, w latach 80-tych XIX w. był nauczycielem wojskowym arcyksięcia Władysława – syna palatyna Węgier Józefa. Prawdziwe więzi przyjaźni łączyły go także z arcyksięciem Leopoldem Salvatorem – ówczesnym generalnym inspektorem artylerii. Jednak jako Polak i żołnierz armii austriackiej Rozwadowski wiele nadziei pokładał zwłaszcza w osobie Karola Stefana, mając zaś kontakty z liderami polskiego ruchu strzeleckiego w Galicji generał niewątpliwie pragnął zyskać poparcie arcyksięcia dla tej inicjatywy. W 1916 r. specjalnie dla inwalidów polskiego pochodzenia zakupił kamienicę w Ispie koło Żywca, w której urządzono sanatorium utrzymywane z funduszy arcyksiążęcych. W roku 1908 arcyksiążę udał się na leczenie uzdrowiskowe do Swoszowic i Antoniego Matecznego korzystając z kuracji borowiny i słynnych wód siarkowych zbawiennych na reumatyzm, tym samym podkreślając i promując polskie uzdrowiska.   Majątek ziemski arcyksięcia wynosił około 52 000 hektarów. Jednak do 1925 roku przekazał różnym instytucjom polskim, w formie darowizny, ponad 10 000 ha. Najwięcej ziemi otrzymała Akademia Umiejętności. Po I wojnie światowej, w 1919 roku, na mocy ustawy podjętej przez polski parlament, rząd polski ustanowił zarząd państwowy nad ruchomym i nieruchomym majątkiem żywieckich Habsburgów. Dopiero po pięciu latach starań, w które była zaangażowana, między innymi, rodzina Habsburgów z Hiszpanii, majątek został przywrócony rodzinie. Był pierwszym Habsburgiem, który nauczył się języka polskiego i władał nim na co dzień.  Wydał dwie córki za polskich arystokratów. Renata wyszła za mąż w 1909 roku za księcia Hieronima Radziwiłła, który zmarł w 1945 roku w łagrze sowieckim koło Woroszyłowgradu. Mechtylda wyszła za mąż w 1913 roku za księcia Olgierda Czartoryskiego, zmarłego w 1977 roku w Rio de Janeiro. Karol Stefan kochał też muzykę polską, szczególnie Chopina. Był podobno znakomitym interpretatorem dzieł tego kompozytora. Był szanowany wśród arystokracji, rozmawiał z nimi, mobilizował do walki o Polskę. Był poważnym kandydatem do objęcia tronu polskiego. 15 sierpnia 1915 roku, „The New York Times” donosił: „W najbliższym czasie oczekiwana jest proklamacja arcyksięcia Karola Stefana na króla Polski. Austriacka prasa już jakiś czas temu informowała, że zarówno Niemcy, jak i Austria zgodziły się na jego wybór. Ceremonia koronacji odbędzie się w warszawskiej katedrze. Arcyksiążę jest kuzynem cesarza Austrii Franciszka Józefa. Urodził się 5 września 1860 roku w Gross-Seelowitz, jako syn arcyksięcia Karola Ferdynanda. Ożenił się z Marią Teresą w 1886 roku w Wiedniu, z którą ma sześcioro dzieci, a ich najstarszym synem jest arcyksiążę Karol Olbracht, który jest oficerem artylerii w austriackiej armii. O arcyksięciu Karolu Stefanie wspominano pod koniec 1914 roku, jako o prawdopodobnym królu Polski, gdyby austriackie i niemieckie siły odniosły sukces w swojej kampanii przeciwko Rosji. Karol Stefan jest admirałem w austriackiej Marynarce Wojennej i jest honorowym pułkownikiem 8. Pułku Piechoty. Jest on m.in. Kawalerem Orderu Złotego Runa”. Krokiem w kierunku realizacji koncepcji niemieckiej był wydany 5 listopada 1916 r. akt cesarzy Niemiec i Austrii powołujący do życia Królestwo Polskie. Kandydatura Karola Stefana nabrała wówczas znowu aktualności, zaś arcyksiążę zyskał poparcie monarchów cara Ferdynanda bułgarskiego oraz cesarza Wilhelma II. W tym czasie w stolicy rozpoczęła swą działalność, powołana przez władze okupacyjne, namiastka rządu narodowego – Tymczasowa Rada Stanu. Wśród wielu żądań, które wysuwali członkowie Rady, jak i politycy  polscy stojący poza tą instytucją, był postulat powołania regenta. Od początku jednak ścierały się dwie kandydatury na to stanowisko: arcyksięcia Karola Stefana i ks. Zdzisława Lubomirskiego. Sam Karol Stefan sceptycznie wypowiadał się w tej kwestii. Twierdził, że regentem nie chce być bez władzy, żądał gwarancji obu cesarzy, że zostanie królem i domagał się przyłączenia Galicji do tworzonego Królestwa Polskiego. Nowy cesarz austriacki Karol był skłonny wrócić do rozwiązania austro-polskiego, w sprawie regencji zachowywał natomiast chwiejną postawę. Chwilami zdawało się, że wspiera kandydaturę Karola Stefana innym razem cesarz popierał na regenta ks. Olgierda Czartoryskiego, sam zaś pragnął przywdziać koronę polską na swą głowę. Wobec dwulicowej polityki państw centralnych ostro wypowiedziała się Tymczasowa Rada Stanu. 1 maja 1917 r. politycy w niej skupieni wysłali do władz szereg postulatów, żądając m.in. powołania przez T. Radę Stanu regenta, którym stosownie do życzeń kraju powinna być osoba, władająca biegle językiem polskim, religii katolickiej, z krajem naszym przynajmniej w pewnym stopniu związana, pochodząca, o ile możliwe z dynastii panującej. Pierwszym zadaniem regenta będzie powołanie do życia stałego gabinetu ministrów, o charakterze czysto polskim i zwołanie Sejmu [cyt. za prof. Włodzimierzem Suleją]. W osiem dni później, na spotkaniu przedstawicieli partii politycznych u arcybiskupa Kakowskiego, działacz Narodowego Związku Robotniczego – Władysław Malangiewicz po raz pierwszy publicznie zgłosił kandydaturę Karola Stefana na regenta.  Żądania powołania Karola Stefana na tron polski pojawiały się także w prasie. Mimo wielu zabiegów oraz poparcia wielu wpływowych osobistości Karol Stefan ostatecznie nie został wybrany regentem, ani członkiem Rady Regencyjnej, która została utworzona w końcu 1917 r. Również sprawa wyboru króla polskiego stale była przesuwana w czasie. Obok arcyksięcia z Żywca, pojawiały się także inne kandydatury: ks. Cyryla bułgarskiego oraz ks. Chrystiana saskiego. Kiedy cesarz Austro-Węgier Karol zaproponował mu, żeby został królem Polski, Karol Stefan postawił mu trzy warunki. Wiemy o tym z relacji syna jego osobistego służącego, któremu opowiedział o tym sam arcyksiążę. Powiedział, że musi być wybrany dobrowolnie przez Polaków, po drugie wojsko polskie ma bronić granic ziem polskich, a po trzecie, kiedy on wkroczy do Warszawy, opuści je niemiecki generał-gubernator Beseler. Cesarz nie zgodzili się na to, bo oznaczało to zbyt dużą samodzielność arcyksięcia. Mimo to cesarz Niemiec Wilhelm II wysłał ks. Olgierda Czartoryskiego z misją do arcyksięcia Karola Stefana. Arcyksiążę kategorycznie jednak odrzucił propozycję Niemców, oświadczając: Gdyby obaj cesarze zdecydowali się zaproponować mi koronę polską natychmiast lub z niewielką zwłoką po wkroczeniu do kraju wojsk niemieckich i austriackich, wówczas być może bym się zgodził. Lecz dziś, po trzech latach okupacji i z uwagi na coraz trudniejsze okoliczności, z jakimi borykają się mocarstwa środkowe, uważam że jest już za późno. Niemcy i Austria, przegrywają wojnę, nie mogą i nie mają prawa narzucić Polsce swego kandydata. Na wiecu chłopskim w Warszawie w grudniu 1916 roku rozdawano odezwę: „Arcyksiążę Karol Stefan ma 56 lat. W żyłach jego płynie krew następujących królów polskich: Mieszka I, Bolesława Chrobrego, (…) Władysława Jagiełły, Kazimierza Jagiellończyka. Jest katolikiem od urodzenia. Doskonale mówi po polsku. Dzieciom swoim dał polskie wychowanie. Dwie córki wydał za Polaków. (…) Popiera gorąco polski przemysł ludowy. Opiekuje się serdecznie rannymi żołnierzami Polakami. Podczas najcięższych czasów dla narodu polskiego on jeden stał po stronie narodu polskiego, brał udział w polskich uroczystościach narodowych. Gdzie znajdziemy lepszego króla? Połączmy się wszyscy pod hasłem: Niech żyje król Polski Stefan II!„. Pomimo to, w II Rzeczpospolitej projekty koronowania żywieckiego arcyksięcia, co jakiś czas powracały. Upartym zwolennikiem i propagatorem tego rozwiązania był, aż po rok 1926, Stanisław Cat-Mackiewicz. Ostatnie lata życia arcyksiążę spędził unieruchomiony wskutek ciężkiego paraliżu. Zmarł 7 kwietnia 1933 r. w Żywcu, żegnany był z powszechnym szacunkiem. W „Dzienniku Poznańskim” napisano m.in.: Ten Habsburg rzeczywiście przesiąkł atmosferą polskości, zżył się z Polską: miał dla nas prawdziwy sentyment. W każdym razie dał przykład wzorowej niemal lojalności wobec państwa. Mógłby być przykładem nie tylko dla Piastowicza fürsta von Pless, ale także dla wielu rdzennych Polaków. Jeśli nie został królem polskim to przez wiele lat był prawdziwym królem Żywca. Trumnę po pogrzebie, w którym przewodniczył arcybiskup książę Adam Stefan Sapieha, złożono w rodzinnym grobowcu. W niespełna miesiąc później zmarła także żona arcyksięcia Maria Teresa. Głównym spadkobiercą w testamencie Karol Stefan uczynił syna, Karola Olbrachta, który również odegrał dużą rolę na kartach historii Polski.

Dominik Galas

Źródła – publikacje książkowe:

  1. A. Tracz, K. Błecha: „Ostatni król Polski” Karol Stefan Habsburg, Żywiec 2012,
  2. A. Tracz, K. Błecha: „ Księżna – wspomnienia o polskich Habsburgach” Żywiec 2009,
  3. Mariusz Patelski, Habsburgowie z Żywca, [w:] Edukacja historyczna a współczesność, red. B. Kubis, Uniwersytet Opolski: Opole 2003.
  4. Mariusz Patelski, Arcyksiążę Karol Olbracht Habsburg Pułkownik Wojska Polskiego i ostatni dziedzic Żywca, [w:] Grot. Zeszyty Historyczne 2005, nr 23.
  5. Timothy Snyder: Czerwony książę. Warszawa: Świat Książki, 2010.
  6. Andrew Wheatcroft, Habsburgowie, Kraków 2000

Brak komentarzy

zostaw komentarz