Strona głównaAngliaBrytyjska królowa przygarnie USA do Wspólnoty Narodów?

Brytyjska królowa przygarnie USA do Wspólnoty Narodów?

7384454860_fefa1cdc25_z

The Royal Commonwealth Society planuje otworzyć swoje biuro w Stanach Zjednoczonych. Celem takiego ruchu jest przyciągnięcie USA w stronę Wielkiej Brytanii oraz, w dłuższej perspektywie, zachęcenie Stanów do dołączenia do Wspólnoty Narodów jako zrzeszonego członka.

Cały projekt został poparty przez królową Elżbietę II. Chęć większego zbliżenia się Zjednoczonego Królestwa i Stanów wynika z kilku czynników. Najważniejszym z nich jest oczywiście stopniowe oddalania się Wielkiej Brytanii od Unii Europejskiej. Poza tym, USA są jednym najpotężniejszych państw na świecie, które jest jednocześnie bardzo blisko pod względem języka i kultury. Sam Donald Trump ponoć także odczuwa dużą sympatię wobec rodziny królewskiej.

Według Michaela Lake’a, dyrektora Royal Commonwealth Society, poczynione wcześniej plany uległy przyspieszeniu ze względu na Brexit oraz wybór Donalda Trumpa na prezydenta. W grudniu zeszłego roku Lake napisał list do Donalda Trumpa, który został dostarczony przez lidera partii UKIP, Nigela Farage’a, który także promuje zbliżenie się Wielkiej Brytanii z Ameryką. Samo środowisko Royal Commonwealth Society stara się także trzymać blisko nowego prezydenta USA.

Mimo, że Lake nie otrzymał jeszcze oficjalnego potwierdzenia, to trwają już działania mające na celu otworzenie biura Royal Commonwealth Society w Nowym Jorku. Według dyrektora pomoże to zwrócić wysiłki Wspólnoty Narodów na zewnątrz i pomóc zbliżyć się z krajami spoza niej. Tworzenie obopólnie korzystnych umów i więzi ma wspomóc wszystkie uczestniczące kraje.

Według Lake’a główną zaletą Wspólnoty jest to, że funkcjonuje ona mniej formalnie od państw. Podkreślił on, że dzięki temu „(…) firmom łatwiej jest funkcjonować w krajach Wspólnoty Narodów”.

Stany Zjednoczone, choć są z pewnością najważniejszym kierunkiem rozwoju dla Wspólnoty Narodów nie są jedynym. Niedawno biuro Royal Commonwealth Society zostało otworzone w Helsinkach i ma służyć jako centrum kontaktów z krajami skandynawskimi i bałtyckimi. W zeszłym roku podobne biuro powstało w Dublinie, by przekonać Irlandię by dołączyła do Wspólnoty. Te ostatnie starania podjęte zostały po wizycie królowej w Irlandii, a sam Lake twierdzi, że dla monarchini rozwój Wspólnoty Narodów jest priorytetem.

Jan Jakub Tyszkiewicz

 

Zdjęcie: flickr.com

Brak komentarzy

zostaw komentarz