SONDAŻ

Znajomy monarchista z Warszawy zamówił w agencji badania opinii publicznej sondaż na temat monarchii, a dokładnie: „ Czy dla Polski lepszy byłby system władzy, w którym głową państwa, czyli głównie strażnikiem Konstytucji, jest apolityczny dziedziczny monarcha? (Tak jest np. w Norwegii, Danii, Holandii, Wielkiej Brytanii oraz kilku innych zachodnioeuropejskich państwach)”.

Pytanie bardzo rozbudowane, za to jednoznacznie precyzujące intencje Zleceniodawcy, poparte, co bardzo istotne, konkretnymi przykładami państw o ustroju monarchicznym. Nie jest to, i bardzo dobrze, krótkie zdawkowe i nie do końca jednoznaczne pytanie typu, np.: Czy jesteś monarchistą?

A dlaczego niejednoznaczne? Ponieważ współczesna świadomość Polaków w tej kwestii jest obciążona niezliczonymi stereotypami o historycznym podłożu. Nie mają one wiele wspólnego z istotą funkcjonowania współczesnego ustroju monarchicznego. Monarchia Polakom kojarzy się z ustrojem Rzeczpospolitej sprzed rozbiorów, kiedy panowała jeszcze pańszczyzna. Stąd bardzo często reakcja – nie chcę powrotu pańszczyzny. Z niewiedzą trudno polemizować.

Zleceniodawca odwołał się do nie tylko współczesnych, ale wręcz aktualnych problemów politycznych Polski: „Kto powinien być strażnikiem Konstytucji?” Nie jest to pytanie o władzę: „Kto będzie rządził?” – jest to pytanie: „Kto powinien stać na straży porządku prawnego w państwie?”

Badania przeprowadziła firma SW Research Agencja badań Rynku i Opinii pod koniec stycznia 2026 roku na próbie 808 respondentów.

Ogółem pozytywnie na postawione pytanie odpowiedziało 26,8%, negatywnie 42,5%, a 30,7% nie miała na ten temat zdania. Podobne badanie opinii publicznej w 2021 roku z okazji święta 3 Maja przeprowadził portal wPolityce.pl. Pytanie brzmiało: „Czy chciałaby Pani/chciałby Pan, żeby w Polsce obowiązywała monarchia parlamentarna taka, jak w Wielkiej Brytanii?”. Wówczas odpowiedzi były następujące: Tak – 14%, nie – 57%, niezdecydowani – 29%. Jedynie poziom niezdecydowanych pozostaje praktycznie constans, przy wzroście poparcia o 12,8%. Warto zwrócić uwagę, że w 2021 zwolennicy i niezdecydowani to 43% w stosunku do 57% przeciwników. Wniosek jednoznaczny w 2021 r. większość społeczeństwa wyrażała kategorycznie negatywny pogląd, w bieżącym roku zdecydowani przeciwnicy są już w mniejszości – 42,5 procenta. W każdym wypadku, gdyby odbyło się referendum za jakim opowiada się jeden z założycieli Konfederacji Spiskiej, a udział wzięli jedynie zwolennicy i przeciwnicy monarchii, to i tak zwolennicy ponieśliby porażkę.

Następuje wyraźna i systematyczna zmiana świadomości związana ze zmianą pokoleniową w Polsce, co pokazuje ten ostatni sondaż. W grupie ludzi młodych do 24 lat zwolennicy monarchy, jako strażnika Konstytucji stanowią 45,8%, a przeciwnicy 28,8%, co wraz z niezdecydowanymi 25,4% stanowi aż 71,2%.

W przedziale wieku 25-34 jeszcze zwyciężają propaństwowcy, bo za takich należy uznać zwolenników monarchii, za – 39,8%, przeciw – 33,6%. W grupie wiekowej 35-49 znajdujemy się na poziomie średnich wartości, za 25,4%, przeciw – 40,5%. Powyżej 50-tki zdecydowanie zwyciężają przeciwnicy – 50,4%, za 18,5%, ale to i tak jest więcej niż te 14% w 2021.

Jeśli chodzi o wykształcenie i miejsce zamieszkania, to nie widać tutaj zdecydowanej różnicy, wartości oscylują w przedziale +/- 3% wokół średniej, jedynie w grupie wykształcenia zawodowego nieznacznie zwyciężają zwolennicy monarchii w stosunku 38,1% do 33,2%.

Z uwagi na płeć to po stronie kobiet i mężczyzn jest jednakowo po 42,5% przeciwników, natomiast większymi zwolennikami są mężczyźni 30,7%, niż kobiety 23,1%, w gronie których jest więcej niezdecydowanych.

W badaniu tym zabrakło mi jednej jeszcze kategorii: wierzący i niewierzący. Takiego podziału nie można się dopatrzeć w jakichkolwiek innym badaniu opinii publicznej, pewnie z uwagi na obowiązującą poprawność polityczną. Ale skoro nie wstydzimy się swoich dochodów, miejsca zamieszkania, czy orientacji seksualnej, to dlaczego mielibyśmy się wstydzić przekonań religijnych.

Jan L. Skowera

13.03.2025

Podziel się

Najnowszy komentarz

  • Republiki się kompromitują coraz mocniej z naszą na czele. Wojna 3 republik: USA, Izraela i Iranu to najlepiej pokazuje.

zostaw komentarz