Latem 1270 roku król Francji Ludwik IX, ogłoszony później świętym, wyruszył z portu w Marsylii na czele wielotysięcznej armii krzyżowców, aby bronić Ziemię Świętą przed niszczącymi najazdami sułtana egipskich mameluków Bajbarysa. Była to ostatnia szansa na skuteczne podtrzymanie istnienia Królestwa Jerozolimskiego. Niestety, po raz kolejny przez tego samego władcę zaprzepaszczona. Od 1099 roku, kiedy to krzyżowcy wyzwolili święte miasto Jerozolimę, datuje się istnienie Królestwa Jerozolimskiego. Blisko dwustuletnie istnienie państwa krzyżowców, do 1291, naznaczone było nieustanną walką o byt i przetrwanie. Wojny krzyżowe nazwę swą wywodzą od ceremonii podniesienia krzyża przez chrześcijańskich władców, którzy pozytywnie odpowiadali na apele papieży nawołujących do niesienia pomocy

S T A N O W I S K O Marszałka Konfederacji Spiskiej w sprawie wyborów prezydenckich   Zwycięstwo w wyborach prezydenckich kandydata lewicy oznacza powrót do Polski ideologii, którą wnieśli na bagnetach okupanci po II wojnie światowej. Jeśli teraz wejdzie ponownie w polskie granice i stanie się oficjalną doktryną państwową, to ich nie opuści przez następne pięćdziesiąt lat, dokonując zniszczeń materialnej substancji gospodarczej i kulturalnej, powodując nieodwracalną przemianę tożsamości narodu, pozostawiając z tysiącletniego dorobku kulturowego martwą nazwę geograficzną na mapie. Nie wykluczone, że nazwa z mapy też zostanie wymazana. Na takie ryzyko byt państwa wystawiają ci, którzy mienią się nazywać jego elitą polityczną, a godzą

Spajał wspólnotę, stał na straży wartości i pamięci. Ostatni król Polski Jan Paweł II  Mandat wyborców nie wystarczał. Każdy prezydent udawał się do papieża. To samo robili premierzy. Królewskość papieża to nie była tylko jakaś poetycka metafora. Według praw niepisanych byliśmy rodzajem monarchii parlamentarnej – przypomina Dariusz Karłowicz, filozof. Jan Paweł II podkreślał, że spośród różnych praw człowieka dwa są najważniejsze: prawo do życia i prawo do wolności religijnej – przypomina filozof polityki prof. Zbigniew Stawrowski. TYGODNIK TVP: Jesienią 2005 roku ukazał się trzeci numer „Teologii Politycznej” w całości poświęcony Janowi Pawłowi II. A w nim pana tekst „Pierwszy rok bezkrólewia” – o tym, że odszedł ktoś,

Państwami, wbrew potocznemu pojęciu, nie rządzą rządy lecz elity. Te polityczne są bez wątpienia częścią tych ogólnych, z reguły narodowych. Znacznym odstępstwem od narodowego charakteru elit państwowych jest monarchia. Wytłumaczenie tego zjawiska jest proste. Istotą kształtowania się elit w monarchii jest służebność wobec monarchy czyli państwa. Państwo w monarchii nie ma charakteru ideologicznego, dokładnie odwrotnie niż w republice. Elity republikańskie to nic innego jak pierwsze zastępy żołnierzy z frontu ideologicznej walki. Miarą ich przydatności jest skuteczność w boju z ideologicznym wrogiem, a jeżeli ideologiczna konkurencja sprawuje państwową władzę, to ostrze „miecza” skierowane jest w państwo. To dokładnie odpowiada obrazowi politycznemu