Tak formułuje wizję Ojczyzny Episkopat Polski słowami Rady ds. Społecznych, na czele której stoi Ks. Abp Józef Kupny Metropolita Wrocławski. Kościół Polski zabiera głos na temat państwa w bardzo waszkim momencie, szerokiej debaty – sporu, jeżeli nie ostrej walki o ideowe oblicze Europy, z której nie możemy przecież wykluczyć Polski. Taktyka tej walki nie zakłada frontalnej otwartej konfrontacji z chrześcijaństwem, fundamentem europejskiej cywilizacji. Została ona rozpisana na „narodowe fronty operacyjne”. Swój kontekst i specyfikę ma front francuski, brytyjski, a na odrębnym polu starcie przebiega w Polsce. Nie można otwarcie wystąpić przeciwko religii czy Kościołowi, na co można sobie pozwolić w

Obecnie monarchia jest odbierana jako ustrój anachroniczny, nie przystający do realiów naszej epoki. Czy na prawdę tak jest? Czy rzeczywiście nie ma innej drogi niż demokracja? Tak, wiem, znaczna część monarchistów to świry – to nie ulega wątpliwości. Czy oznacza to jednak, że monarchia generalnie jest systemem dla świrów a nie normalnych ludzi? Oczywiście nie. W końcu, co by nie mówić i o co by się nie spierać, chyba każdy przyzna mi rację gdy stwierdzę, że więcej jest ludzi głupich niż mądrych, co oczywiście nie oznacza wcale, że reprezentujemy gatunek idiotów. Monarchiści niewątpliwie są ludźmi specyficznymi, którzy zwykle żyją w trochę innym

Całkiem niedawno na niniejszym portalu pojawiła się wspaniała wizja zjednoczonego narodu pod sztandarem koronowanej głowy – króla Polski. Nie ukrywam – piękna to wizja i szczerze chciałbym: „aby była już od jutra”. Niestety realia są takie, że mamy już dużo wyższą rangą osobę, pod której płaszcz możemy się skryć niezależnie od podziałów politycznych. I mimo to trwa w naszym państwie wojna. Rzecz jasna ta szczególna Królowa nie raz już prowadziła - niczym hetman wojsko - nasze serca, umysły, dusze, rodziny, szczególnie w ostatnim stuleciu, pod sowieckim okupantem. Osoba dużo bardziej godna tego, aby zasiadać na tronie niż jakikolwiek inny człowiek. Choćby nie wiadomo jakby się starał pretendent, nigdy

Jan Tyszkiewicz: Panie marszałku, na spotkaniu w Zbożennie 1 kwietnia mówił Pan dużo na temat Wielkiej Brytanii, jej odejściu z Unii Europejskiej i niezaproszeniu na obchody sześćdziesięciolecia podpisania Traktatów rzymskich . Chciałem się zapytać, co Pan uważa na temat ruchów secesjonistycznych rozwijających się w Wielkiej Brytanii? Kornel Morawiecki: Z punktu widzenia historycznego jest to zrozumiała tendencja, ale mnie nie interesują za bardzo ruchy secesjonistyczne, które odbywają się w ramach Unii. Natomiast samo wyjście Wielkiej Brytanii mnie bardzo martwi. Pierwszy raz od powstania Wspólnoty zamiast się powiększać zaczyna się ona zmniejszać, zubażać. Wielki, europejski kraj ma zamiar nas opuścić i to jest