Republikanizm czy Monarchizm? Sukcesja tronu Zjednoczonego Królestwa i pokoleniowa zmiana monarchów w Belgii, Holandii oraz ostatnio zapowiadana w Hiszpanii, jak również wejście do Parlamentu Europejskiego czterech monarchistów z KNP stawia na nowo pytania o restytucję monarchii  jako alternatywę dla republiki w Polsce. Sukcesja, następcy tronu, książęta to brzmi nieco egzotycznie dla Polaków. Czy Polacy są „skazani” tylko na zainteresowanie innymi rodzinami panującymi? Czy też Polska posiada sukcesję tronu – istnieje jeden niepodważalny sukcesor, który może ubiegać się o koronę „Chrobrego” z dynastii Piastów, Jagiellonów i całej plejady monarchów elekcyjnych? Jeśli tak to, kto nim jest, jakie ma plany, czy robi

Z pytaniem tym spotykałem się zadziwiająco często, przede wszystkim prowadząc na Facebooku fanpage Towarzystwo Monarchistyczne. Różne osoby chciały rozwiać swoje wątpliwości w tej kwestii na tyle często, że postanowiłem poświęcić temu oddzielny artykuł. Jest to dość ciekawe pytanie teoretyczne i odpowiedź na nie jest złożona i niejednoznaczna. Na początek przyjrzymy się zagadnieniu, czy arystokratyczne pochodzenie jest niezbędne do zostania monarchą. Następnie odpowiemy na pytanie czemu przeważająca liczba monarchów jednak z tej warstwy się wywodzi. Zanim jednak przejdę do zasadniczej części rozważań krótko zrelacjonuję czemu niektórzy oczekują powołania na tron niearystokraty. Zdaje się, że dość powszechne jest obwinianie najmożniejszych rodów Rzeczypospolitej o

Tak formułuje wizję Ojczyzny Episkopat Polski słowami Rady ds. Społecznych, na czele której stoi Ks. Abp Józef Kupny Metropolita Wrocławski. Kościół Polski zabiera głos na temat państwa w bardzo waszkim momencie, szerokiej debaty – sporu, jeżeli nie ostrej walki o ideowe oblicze Europy, z której nie możemy przecież wykluczyć Polski. Taktyka tej walki nie zakłada frontalnej otwartej konfrontacji z chrześcijaństwem, fundamentem europejskiej cywilizacji. Została ona rozpisana na „narodowe fronty operacyjne”. Swój kontekst i specyfikę ma front francuski, brytyjski, a na odrębnym polu starcie przebiega w Polsce. Nie można otwarcie wystąpić przeciwko religii czy Kościołowi, na co można sobie pozwolić w

Obecnie monarchia jest odbierana jako ustrój anachroniczny, nie przystający do realiów naszej epoki. Czy na prawdę tak jest? Czy rzeczywiście nie ma innej drogi niż demokracja? Tak, wiem, znaczna część monarchistów to świry – to nie ulega wątpliwości. Czy oznacza to jednak, że monarchia generalnie jest systemem dla świrów a nie normalnych ludzi? Oczywiście nie. W końcu, co by nie mówić i o co by się nie spierać, chyba każdy przyzna mi rację gdy stwierdzę, że więcej jest ludzi głupich niż mądrych, co oczywiście nie oznacza wcale, że reprezentujemy gatunek idiotów. Monarchiści niewątpliwie są ludźmi specyficznymi, którzy zwykle żyją w trochę innym