Spajał wspólnotę, stał na straży wartości i pamięci. Ostatni król Polski Jan Paweł II  Mandat wyborców nie wystarczał. Każdy prezydent udawał się do papieża. To samo robili premierzy. Królewskość papieża to nie była tylko jakaś poetycka metafora. Według praw niepisanych byliśmy rodzajem monarchii parlamentarnej – przypomina Dariusz Karłowicz, filozof. Jan Paweł II podkreślał, że spośród różnych praw człowieka dwa są najważniejsze: prawo do życia i prawo do wolności religijnej – przypomina filozof polityki prof. Zbigniew Stawrowski. TYGODNIK TVP: Jesienią 2005 roku ukazał się trzeci numer „Teologii Politycznej” w całości poświęcony Janowi Pawłowi II. A w nim pana tekst „Pierwszy rok bezkrólewia” – o tym, że odszedł ktoś,

Państwami, wbrew potocznemu pojęciu, nie rządzą rządy lecz elity. Te polityczne są bez wątpienia częścią tych ogólnych, z reguły narodowych. Znacznym odstępstwem od narodowego charakteru elit państwowych jest monarchia. Wytłumaczenie tego zjawiska jest proste. Istotą kształtowania się elit w monarchii jest służebność wobec monarchy czyli państwa. Państwo w monarchii nie ma charakteru ideologicznego, dokładnie odwrotnie niż w republice. Elity republikańskie to nic innego jak pierwsze zastępy żołnierzy z frontu ideologicznej walki. Miarą ich przydatności jest skuteczność w boju z ideologicznym wrogiem, a jeżeli ideologiczna konkurencja sprawuje państwową władzę, to ostrze „miecza” skierowane jest w państwo. To dokładnie odpowiada obrazowi politycznemu

To wszystko co dzieje się w polityce wokół nas ma swoje logiczne uzasadnienie, chociaż jest przeważnie źle interpretowane, albo wręcz niezrozumiałe. Twierdzenie to należałoby uznać za niezasadne przy założeniu, że celem polityki jest realizacja społecznych oczekiwań i dążeń. Niestety jest to jedynie „produkt uboczny” walki o władzę, pieniądze i wpływy. Czy coś zmieniło się w tej materii na przestrzeni dziejów? Tak i to wiele! W prawdzie celem polityki zawsze będzie władza, natomiast to do czego rządy są wykorzystywane współcześnie budzi wręcz grozę. Cezurą czasową dla zmiany istoty władzy jest Rewolucja Francuska. Od tej pory siła państwa,  zdobytego drogą rewolucji, staje się narzędziem

Racją stanu Polski w XIV w. było po pierwsze - przywrócenie władzy centralnej na ziemiach polskich, a po drugie - odbudowa terytorialna państwa ukształtowanego przez pierwszych władców piastowskich. Ani jedno, ani drugi zadanie nie było łatwe, chociaż podejmowanych wcześniej prób było wiele. Był czas, kiedy najbliższymi realizacji tego celu byli książęta śląscy, ale np. w przypadku Henryka II Pobożnego - księcia śląskiego, krakowskiego i wielkopolskiego – śmierć w bitwie pod Legnicą w 1241 roku pokrzyżowała jego plany koronacyjne. Bolesław Krzywousty dokonując w 1138 tzw. podziału dzielnicowego praktycznie zlikwidował władzę centralną w znaczeniu administracyjnym pomimo ustanowienia zwierzchności nad wszystkim dzielnicami w osobie