Na  łamach nowojorskiego czasopisma "Nowy Dziennik" red. Przemysław Celuba opublikował obszerny materiał o polskim monarchizmie, jako pokłosie wizyty księcia Williama i księżnej Katarzyny w Polsce. Wiele polskich pism zamieściło własne omówienia wizyty pary książęcej, ale nieliczni postanowili przy tej okazji poprosić o wypowiedź polskich monarchistów.  Podstawą tego artykułu jest rozmowa z przewodniczącym Organizacji Monarchistów Polskich panem Adrianem Niklem oraz autorem tych słów, tzn. marszałkiem Konfederacji Spiskiem. Monarchia lekiem na całe zło? Autor: Przemek Cebula Ostatnim królem Polski był Stanisław August Poniatowski Foto: WFDIF.PL Temat przywrócenia monarchii powraca w Polsce zazwyczaj przy okazji wizyt par królewskich i książęcych z innych krajów bądź w przypadku kryzysów politycznych

Rekonstrukcja bitwy pod Grunwaldem to wspaniały piknik oparty na motywach historyczny, z mocnymi akcentami komercyjnymi. Wydarzenie w pełni autentyczne, na które zjeżdżają dziesiątki tysięcy osób, w tym znaczna część to młodzież i dzieci. Starsi występują w roli opiekunów i kierowców. Najbardziej urzekła mnie scena jak bardzo młoda mamusia walczyła, a właściwie wprawiała w sztukę fechtunku, 4-5 letniego synka, przyodzianego od stóp do głów w rycerską zbroję. Takich i podobnych scen można było zaobserwować wiele. Jak na każdym festynie z udziałem dzieci najbardziej oblegane są karuzele i tego typu atrakcje, to tam chętnych było niewiele. Drużyna Konfederacji pokazała się ze swoim namiotem na

Republikanizm czy Monarchizm? Sukcesja tronu Zjednoczonego Królestwa i pokoleniowa zmiana monarchów w Belgii, Holandii oraz ostatnio zapowiadana w Hiszpanii, jak również wejście do Parlamentu Europejskiego czterech monarchistów z KNP stawia na nowo pytania o restytucję monarchii  jako alternatywę dla republiki w Polsce. Sukcesja, następcy tronu, książęta to brzmi nieco egzotycznie dla Polaków. Czy Polacy są „skazani” tylko na zainteresowanie innymi rodzinami panującymi? Czy też Polska posiada sukcesję tronu – istnieje jeden niepodważalny sukcesor, który może ubiegać się o koronę „Chrobrego” z dynastii Piastów, Jagiellonów i całej plejady monarchów elekcyjnych? Jeśli tak to, kto nim jest, jakie ma plany, czy robi

Z pytaniem tym spotykałem się zadziwiająco często, przede wszystkim prowadząc na Facebooku fanpage Towarzystwo Monarchistyczne. Różne osoby chciały rozwiać swoje wątpliwości w tej kwestii na tyle często, że postanowiłem poświęcić temu oddzielny artykuł. Jest to dość ciekawe pytanie teoretyczne i odpowiedź na nie jest złożona i niejednoznaczna. Na początek przyjrzymy się zagadnieniu, czy arystokratyczne pochodzenie jest niezbędne do zostania monarchą. Następnie odpowiemy na pytanie czemu przeważająca liczba monarchów jednak z tej warstwy się wywodzi. Zanim jednak przejdę do zasadniczej części rozważań krótko zrelacjonuję czemu niektórzy oczekują powołania na tron niearystokraty. Zdaje się, że dość powszechne jest obwinianie najmożniejszych rodów Rzeczypospolitej o