Strona głównaOgólnaFelietonO potrzebie monarchii

O potrzebie monarchii

WOLSKI.2

Letnia kanikuła w pełni, ale bacznemu obserwatorowi sceny polityczno-monarchistycznej na szczęście nie uszedł uwadze felieton Marcina Wolskiego „O potrzebie monarchii” zamieszczony w 30/2017 numerze tygodnika „Do Rzeczy”. Nie tak dawno pytałem „Czyżby przebudzenie” na stronach portalu monarchia.info.pl, po ukazaniu się bardzo ciepłego tekstu Piotra Semki o norweskiej rodzinie królewskiej. Oby jak najwięcej takich publikacji. Nie należy się łudzić, że tych kilka artykułów nagle zmieni nastawienie społeczeństwa do idei monarchicznej. Najważniejsze, że monarchizm przestaje być tematem tabu.

                Z treści felietonu redaktora Wolskiego jednoznacznie wynika, iż użył on tytułu zdecydowanie w formie postulatywnej. Świadczy dobitnie o tym ten fragment tekstu: „A w Polsce? Czy dziedziczna monarchia konstytucyjna nie zwiększyłaby zaufania do państwa i nie zmniejszyła napięć?. Król nie musiałby walczyć o reelekcję ani uczestniczyć w bieżących sporach. Mógłby być rozjemcą, autorytetem, ostateczną instancją.” Zalet monarchii można by przytoczyć dużo więcej, nie w tym rzecz. Redaktor Wolski wspomniał o tych, jakie miałyby bezpośrednie zastosowanie teraz – przekładając na obecny stan państwa.

                „Tylko skąd wziąć u nas króla?”  – pyta Autor. Standardowe pytanie jakie zadaje sobie wielu. Zdradza ono „świeżość” przemyśleń nad ideą monarchiczną redaktora Wolskiego.  Jak zwykle, tak i w tej sytuacji, rozwiązań jest kilka, a Konfederacja Spiska w odpowiedzi jest gotowa zaoferować kandydata. Proszę się tylko do nas zwrócić, to pomożemy znaleźć odpowiedź. Jest to dużo mniejsze zmartwienie od tego, jak przekonać do idei społeczeństwo. Systemu nie da się narzucić siłą, znamy to z najnowszej historii, więc dobrze byłoby unikać „sprawdzonych” błędów.

                W Polsce nie dzieje się nie najlepiej, stąd pojawiające się pytania o przyszłość. Są zbyt nieśmiałe i mają charakter sporadyczny. III RP, podobnie jak I RP i II RP, postawiła na Sejm. W pierwszym przypadku zakończyło się to rozbiorami, a w drugim – przewrotem majowym. I tutaj ani IV RP, ani V RP niczego nie zmienią, jeżeli będziemy budować na tych samych republikańskich fundamentach. Ten model państwa – demokracji republikańskiej – skompromitowała zupełnie i nieodwracalnie tzw. totalna opozycja. W tej walce nie chodzi już o państwo, a za używanie słowa naród w niedługim czasie będzie się trafiać do więzienia. Pozostała jedynie władza. Władza jako narzędzie opresji, przymusu, ekonomicznego szantażu – dla tych, którym majaczy się jeszcze w głowie wolność lub naród, a posady i beneficja dla oportunistów.

                Polska nie przestała być państwem teoretycznym, jest nim nadal. Taki stan rzeczy trwa nieprzerwanie od ’89 roku, tylko, że większość Polaków się łudziła, że teraz to naród będzie sam decydował o sobie. Wyobrażenia mijają się z polityczną rzeczywistością. Możliwości są dwie: pójść drogą roku 1791, albo 1795.

 

WOLSKI.1

Podziel się

Najnowsze komentarze

  • A nie pomyślał Pan Wolski o bliższych Polakom osobach? Zapomniał być może o potomkach króla Leszczyńskiego? Wszak Sejm Walny nawet go wybrał na tą funkcję, tylko Naród Polski powinien Go wesprzeć swoją siłą intelektu i męstwa!

  • Szanowni państwo !
    Dlaczego cały czas mówimy o rodach zagranicznych ( Wettynowie , Habsburgowie ) na tronie Polski ?!
    Czartoryscy – rodzina potężna , królewsko powiązana , a i jakby się uprzeć to nawet z Jagiellonami spokrewnieni. Monarchia jest w Polsce konieczna – ale z polskim rodem na tronie.
    Pozdrawiam

zostaw komentarz